Test powyżej działa na układzie polskim programisty: palce jak w QWERTY, a polskie litery spod AltGr. Za darmo i bez konta. Wynik liczy klawisze, które naprawdę nacisnąłeś.
Układ, z którego korzysta niemal każdy, nazywa się programisty i nie przesuwa ani jednej litery. Rząd spoczynkowy to a s d f j k l ; — dokładnie ten sam co na klawiaturze amerykańskiej.
Polskie znaki nie dostały własnych klawiszy. Wychodzą spod AltGr, każdy na literze, do której jest podobny: ą z a, ć z c, ę z e, ł z l, ń z n, ó z o, ś z s, ż z z. Palce się nie uczą nowych miejsc, uczą się jednego nawyku.
Nawyk polega na tym, że modyfikator trzyma się w środku wyrazu. W tekstach tego serwisu 6,3% wszystkich znaków wymaga AltGr, a w serii wyrazów robi to 64 słowa na 184. Co trzeci wyraz przerywa rytm sięgnięciem kciuka.
To dlatego lista par tego serwisu zaczyna się od samych polskich liter, zanim dojdzie do jakiejkolwiek pary. Dla ręki przywykłej do angielskiego to jedyna rzecz, która jest naprawdę nowa.
Ta jedna para myli się częściej niż wszystko inne razem. Ż wychodzi spod AltGr i Z, tak jak podpowiada wygląd. Ź natomiast siedzi na X, bo Z było już zajęte.
Obie litery wyglądają podobnie, leżą na sąsiednich klawiszach i różnią się znakiem, którego w biegu się nie widzi. Zamiana jednej na drugą daje wyraz, który wygląda prawie dobrze, a jest błędem w tej pozycji jak każdy inny.
Kiedy analiza znajdzie u ciebie słabość na którejś z nich, następne ćwiczenie powstanie z polskich słów, które ją zawierają, a nie z ogólnej listy przetłumaczonej z angielskiego.
Prz, trz, szcz, strz i ść to cztery i pięć liter bez samogłoski w środku, i nie są to łamańce językowe, tylko zwykłe słowa. W tekstach tego serwisu prz pojawia się 19 razy, trz osiem, szcz i ść po pięć.
Dla ręki oznacza to mniej punktów odpoczynku niż w angielskim tekście tej samej długości. Samogłoska rozdziela pracę między dłonie; jej brak zostawia całą zbitkę po jednej stronie i wymusza tempo bez oddechu.
Dlatego dłuższy test mówi tu więcej niż gdzie indziej. Trzydzieści sekund pokaże szczyt, a sto dwadzieścia pokaże, co się dzieje z ręką, kiedy zbitki zaczynają się nakładać.
Licz się z wynikiem o pięć do piętnastu niższym niż na innych stronach. Odpowiadają za to dwie decyzje.
Typepace pokazuje netto zamiast brutto. Brutto liczy wszystko, co napisałeś, netto tylko to, co za pierwszym razem było poprawne. Odległość między nimi to cena twoich błędów, w tej samej jednostce co szybkość.
Poprawka niczego nie odkupuje. Kiedy wracasz backspace'em, pozycja została już oceniona w chwili, w której ją minąłeś. Przy AltGr ma to znaczenie praktyczne: puszczony za wcześnie modyfikator daje literę bez ogonka, wyraz nadal się czyta, a znak w tej pozycji jest zły.
Lista słów i cytaty są polskie z pochodzenia. Lista idzie według rzeczywistej częstości, a nie jest przetłumaczoną listą angielską; cytaty to przysłowia i zdania autorów nieznanych, bo tak właśnie przysłowie krąży.
Teksty dłuższe i biurowe działają odwrotnie i warto to powiedzieć wprost: to ten sam fragment we wszystkich językach serwisu, przeniesiony na polski i dostosowany, z własnymi kwotami i datami. Tak było zamierzone. Kto pisze ten sam tekst po polsku i po angielsku, porównuje dwa swoje podejścia, a nie dwa rodzaje tekstu.
Wynik nic, podpowiedzi palcowe wszystko. Test liczy znaki, które przychodzą, więc punktacja będzie taka sama. Ale ta strona opisuje układ programisty, w którym litery stoją jak w QWERTY, a polskie znaki wychodzą spod AltGr. Układ maszynistki daje im własne klawisze i przestawia przy tym część liter, więc mapa palców stąd nie jest twoja.
Tak, i to najczęstszy sposób, żeby go stracić. Jeśli AltGr puścisz ułamek sekundy przed literą, dostaniesz a zamiast ą albo e zamiast ę. Wyraz zwykle nadal się czyta, więc oko tego nie łapie przy sprawdzaniu; licznik łapie, bo porównuje pozycję z oczekiwaną, a nie z prawdopodobną.
Pomnóż przez pięć. Słowo liczy się umownie jako pięć znaków i na tej samej umowie opiera się liczba na ekranie, więc 40 to 200 znaków na minutę, a 60 to 300. Na ekranie widnieje skrót wpm, angielski, ale mierzy dokładnie to samo.
Da się, jeśli w systemie masz dodany układ polski — naklejki nie są do niczego potrzebne, bo test czyta znaki, a nie napisy na klawiszach. Bez układu polskiego nie skończysz tekstu, ponieważ polskie fragmenty proszą o ą, ć, ę, ł, ń, ó, ś, ź i ż, a żadnego z nich nie da się wypisać z samego QWERTY.
Jako ćwiczenie szybkości ma, jako ćwiczenie polskiego nie. Bez ogonków ćwiczysz rękę angielską na polskich słowach i omijasz dokładnie tę jedną rzecz, której polski wymaga dodatkowo. Tutaj i tak nie przejdzie: znak bez ogonka jest w tej pozycji znakiem błędnym.